Rząd Francji zamierza wprowadzić nowe ograniczenia dotyczące COVID-19.


Zbierając się na letni urlop, miliony Amerykanów przygotowują się do wykorzystania swoich zgromadzonych przez rok bonusów kredytowych: punktów, mil i gotówki, aby pokryć koszty podróży lotniczych, zakwaterowania w hotelach oraz rosnące ceny paliwa. Wiem to, ponieważ sam jestem jednym z nich.
Ale co stanie się, jeśli te bonusy nagle znikną?
To nie jest sytuacja hipotetyczna. To bliski rezultat rosnącego ruchu politycznego – głównie poza krajowym radarami – regulującego działanie kart kredytowych poprzez fale ustaw stanowych dotyczących kontroli cen.
Przeczytałeś poprawnie: ustawodawcy stanowi w całym kraju cicho koordynują ukrytą kampanię mającą na celu ograniczenie opłat za transakcje, tak zwanych 'opłat transakcyjnych', które sieci kart kredytowych pobierają od detalistów za każdym razem, gdy korzystasz ze swojej karty. Twierdzą, że robią to, aby pomóc małym przedsiębiorstwom. Ale rzeczywistym wynikiem będą zniszczenie programów nagród, wyższe opłaty w instytucjach bankowych oraz mniej instrumentów finansowych dla rodzin, które już mają problemy z inflacją.
TRUMP WYGRAŁ PIERWSzą RUNDĘ Z INFLACJĄ
To trochę przypomina ustawę Durbin, część ustawy Dodd-Frank z 2010 roku. Ta federalna ustawa ograniczyła płatności za karty debetowe. Co się stało? Banki obniżyły programy bonusowe za używanie kart debetowych, podniosły opłaty za prowadzenie konta i zrezygnowały z oferowania bezpłatnych usług prowadzenia konta dla milionów Amerykanów. Badanie przeprowadzone przez Bank Rezerwy Federalnej w Atlancie wykazało, że prawie wszyscy detaliści zachowali oszczędności. Ninety-eight procent nie przekazało ich konsumentom. Brzmi znajomo?
Politycy w ponad dziesięciu stanach i Waszyngtonie chcą zrobić to samo z twoimi kartami kredytowymi. Projekty ustaw już przeszedły w Arizonie, Nowym Meksyku, Nowym Jorku i Kolorado, oraz czekają na zatwierdzenie. Te środki ograniczą, w jaki sposób banki i wydawcy kart wykonują transakcje związane z opłatami, w tym za transakcje, które obejmują podatki lub napiwki, co właściwie ograniczy dochody, które finansują programy nagród za użycie kart kredytowych. Według danych Nowojorskiego Rezerwy Federalnego 86% dochodów z opłat bezpośrednio finansuje te programy. Zakończenie tego finansowania doprowadzi do ich wyginięcia.
I nie myśl, że zagrożone będą tylko punkty i mile. Są inne konsekwencje. Banki i kasy oszczędnościowo-kredytowe, szczególnie mniejsze, regionalne, będą zmuszone do rekompensacji utraconych dochodów. Oznacza to wyższe miesięczne opłaty za konta, ograniczony dostęp do kredytu i surowsze wymagania dotyczące pożyczek dla pracujących rodzin i właścicieli małych przedsiębiorstw.
DLACZEGO DOGE POTRZEBUJE PIŁY ŁAŃCUCHOWEJ?
To nie tylko zła gospodarka. To złe rządzenie. Te ustawy stanowe są cieniutkim reżimem regulacyjnym, który nakłada wszechobecną kontrolę cen na krajowy system finansowy, który już regulowany jest przez władze federalne. Stawiają poważne pytania konstytucyjne:
Czy te ustawy naruszają handel? Czy to regulowanie międzystanowe? Czy kontrolowanie cen transakcji jest nielegalnymi umowami międzystanowymi, które wymagają zatwierdzenia przez Kongres?
Już widzimy ten chaos w Illinois. Ustawodawcy uchwalili Ustawę o zakazie pobierania opłat transakcyjnych (IFPA) w 2023 roku, a stan obecnie znajduje się w sporze przed sądem federalnym. Sędzia już wydał wstępne zarządzenie uwalniające banki z innych stanów, podczas gdy banki i kasy oszczędnościowo-kredytowe w Illinois pozostają pod sprzecznymi zasadami.
Pozwani, w tym Amerykańskie Stowarzyszenie Banków oraz Stowarzyszenie Kas Oszczędnościowo-Kredytowych, ostrzegają, że cały ekosystem płatniczy, od detalistów po procesorów, może się rozpaść pod presją chaosu prawnego. Czy to brzmi jak rozsądna polityka? Daleko od tego.
KRAJ POTRZEBUJE WIĘCEJ ELEKTRYCZNOŚCI - I WIĘCEJ ELEKTRYKÓW
Następnym w kolejce jest Kolorado ze swoją własną wersją tej klęski: HB25-1282, zwanej 'Ustawą o sprawiedliwości opłat transakcyjnych i ochrony konsumentów'. Nie dajcie się zwieść nazwie. Ta ustawa nie jest sprawiedliwa i nie ochroni niczego. To regulacyjny koszmar, wyglądający jak ochrona konsumenta, a prawdopodobnie spowoduje to problemy prawne, za które w końcu zapłacą podatnicy.
Dlaczego te ustawy tak szybko się poruszają? Po prostu: to polityczny teatr. Politycy chcą pokazać, że 'kręcą się' wokół firm wydających karty kredytowe. Ale w końcu to konsument poniesie kary. Bonusy znikają. Opłaty rosną. Dostęp do kredytu maleje. A pracujące rodziny tracą narzędzia, na które liczyły, aby rozciągnąć swój budżet.
Jeśli Kongres nie interweniuje, ta siatka ustaw stanowych może podważyć infrastrukturę finansową wspierającą coroczne zakupy kartami kredytowymi na kwotę 9 bilionów dolarów. Wycieczka do supermarketu, tankowanie, zakup artykułów szkolnych.... Każda transakcja będzie kosztować więcej i przynosić mniej.
UZYSKAJ FOX BUSINESS GDZIEKOLWIEK IDZIESZ KLIKAJĄC TUTAJ
Czas na uruchomienie alarmów. To nie tylko chodzi o mile i punkty; to kwestia wolności ekonomicznej i wyboru finansowego. Amerykanie zasługują na coś lepszego niż tajna kampania kontroli cen narzucona przez 50 stolic stanowych.
Już widzieliśmy ten film wcześniej. Nie oglądaj go ponownie.
KLIKAJ ŻEBY PRZECZYTAĆ WIĘCEJ O DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ NA FOX NEWS
Czytaj także
- Państwo po raz kolejny walczy z epidemią koronawirusa: Ukraińcy są wzywani do przestrzegania ograniczeń pandemicznych i szczepienia się
- Obecność języka ukraińskiego w szkołach wywołuje protesty
- Ukraina planuje wprowadzenie certyfikatów zaszczepienia przeciw COVID-19
- Prezydent otworzył nową fabrykę w Chersoniu
- Ukraina przedstawiła nowy przykład przełomu technologicznego w rolnictwie
- Ukraina otrzymała pomoc w walce z pandemią od międzynarodowych partnerów